Namiot Spotkania – najważniejsze zobowiązanie

 

”Można powiedzieć, że nie jest naprawdę członkiem Ruchu, nie zrozumiał jego istoty ten, kto nie wprowadził w swoje życie praktyki Namiotu Spotkania. Jeżeli chcemy być w Ruchu animatorami, to przede wszystkim tego musimy się nauczyć, żebyśmy mogli z całym przekonaniem i w oparciu o własne doświadczenie uczyć innych praktyki Namiotu Spotkania”

/ks. Franciszek Blachnicki/

Co jest potrzebne, aby rozbić Namiot Spotkania w ciągu dnia?

 Aby rozbić Namiot Spotkania, niezbędne są trzy elementy: Miejsce oddzielone, Czas dla Boga i Przeżycie obecności Boga.

Miejsce pełne ciszy. Żeby spotkać się z Bogiem, trzeba „wyjść z obozu” swoich spraw, problemów, z tego wszystkiego, co nie pozwala nam skupić się na Bogu. (Mojżesz zaś wziął namiot i rozbił go za obozem...Wj 33, 7). Namiot Spotkania to SPOTKANIE sam na sam z Bogiem. Czy pamiętamy, jak w narzeczeństwie szukaliśmy miejsc odosobnionych (las, ławka w parku, cichy pokoik), aby spotkać się z ukochanym/ą? Trzeba szukać miejsca na modlitwę, w którym nikt nie będzie nam przeszkadzał.

Najważniejsza jest cisza. Dusza ludzi rozmodlonych to dusze, w których panuje głęboka cisza. Nie możemy stanąć w obecności Bożej, jeśli nie narzucimy sobie ciszy wewnętrznej i zewnętrznej. Musimy więc przyzwyczaić się do wyciszenia duszy, oczu i języka. Bóg kocha ciszę. Potrzeba byśmy szukali Boga, ale nie odnajdziemy Go w hałasie, w zamieszaniu(…) Trzeba samemu czy wspólnie szukać Boga w ciszy. To w ciszy gromadzimy tę wewnętrzną moc, którą później wykorzystujemy w działaniu, wkładamy w najdrobniejszy codzienny obowiązek i najtrudniejsze doświadczenie naszego życia. /Matka Teresa z Kalkuty/

Czas dla Boga. Mamy czas na mycie zębów trzy razy dziennie, a nie mamy 15 minut w ciągu dnia dla Boga. „Nie traktuję Boga poważnie, jeżeli nie mam dla Niego czasu” – mówi Ks. Blachnicki – i dodaje: „Pan Bóg ma zawsze czas dla nas. On nie powie nigdy: Przyjdź się pomodlić później, albo jutro, teraz nie mam czasu. Każdy musi znaleźć w swoim życiu, i to w każdym dniu, czas. Czas, który jest tylko do dyspozycji Boga. Czas, w którym zostawia się wszystkie inne rzeczy jak gdyby na zewnątrz. Muszę mieć czas – niech to będzie 10-15 minut czy pół godziny – być wyłącznie do dyspozycji Boga.

Jak modlić się regularnie w naszym codziennym zabieganym życiu? Oto, jaką radę daje doświadczony ojciec duchowny człowiekowi bardzo zapracowanemu, który nosi jednak w sobie głębokie pragnienie modlitwy. „Jedynym rozwiązaniem będzie tu plan modlitw, którego nie zmienisz bez rady twojego duchowego kierownika. Ustal rozsądną porę, a gdy to zrobisz, trzymaj się jej za wszelka cenę. Uczyń z modlitwy swoje najważniejsze zadanie. Niech każdy wokół ciebie wie, że jest to jedyna rzecz, której nigdy nie zmienisz, i módl się zawsze o tej samej porze.. Ustal dokładnie godziny i trzymaj się ich. Wyjdź od znajomych, kiedy zbliża się ta pora. Po prostu: niech wtedy będzie dla ciebie niemożliwa jakakolwiek praca, nawet, gdyby wydawała ci się pilna, ważna i decydująca. (…) I tak modlitwa stanie się równie ważna jak jedzenie i spanie…” /Henri J. M. Nouwen/

Przeżycie obecności Boga.Istotnym uwarunkowaniem, bez którego nie ma modlitwy, jest przeżycie obecności Boga. Modlitwa ma się rozpocząć od postawienia siebie w obecności Boga. Muszę sobie najpierw uświadomić, że Bóg w tej chwili jest obecny dla mnie. „Ile zaś razy Mojżesz wszedł do namiotu, zstępował słup obłoku i stawał u wejścia do namiotu. I wtedy Jahwe rozmawiał z Mojżeszem. Cały lud widział, że słup obłoku stawał u wejścia do namiotu” . Słup obłoku jest w Piśmie świętym zawsze znakiem obecności Boga. Bóg jest w szczególny sposób obecny w tym miejscu, gdzie znajduje się obłok.

Najłatwiej jest, jeśli mamy wiarę, stanąć w obecności Boga podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. To jest klasyczna sytuacja modlitwy, kiedy wpatrujemy się w hostię, a wiara nam mówi: „On jest, On jest tu dla mnie, On mi chce dać siebie”. On jest obecny.

Namiot Spotkania wg ks. Jana Mikulskiego(15 minut na początku dnia)

  1. Stanąć w obecności Bożej. Ten, z którym chcę spędzić najbliższy czas jest Kimś mi bliskim – jest moim Ojcem. (Wyciszyć się)
  2. Oddać Jezusowi na Krzyż to wszystko, co mam w swoim sercu i co zatrzymuje moją uwagę, aby bardziej skupić się na samym Bogu i Jego słuchać: sprawy radosne, różne osoby i wydarzenia z przeszłości i oczekiwane w przyszłości.
  3. Prośba do Ducha Świętego, aby przyszedł, zwłaszcza do tych wszystkich miejsc i sytuacji, które powierzyłem Chrystusowi przed chwilą.
  4. Przyjęcie Słowa Bożego na dany dzień (najlepiej Ewangelia z czytań liturgicznych z danego dnia).
  5. Uwielbienie Ojca – trwanie w miłosnym zjednoczeniu z Ojcem przez pewien czas. Wsłuchać się w to, co mówi Bóg w moim serc, poddać mu swoje serce, aby je oczyszczał i kształtował wg swego upodobania, aby było mu bardziej poddane. Można posłużyć się jakimś psalmem uwielbienia.
  6. 6.Zakończenie Namiotu modlitwą Ojcze Nasz, dziękując za czas spędzony z Nim i otrzymane łaski.

BZ-J