Otóż przed wyjazdem bałam się, że nie dam rady duchowo. Gdy już wyjechaliśmy byłam bardzo szczęśliwa, poznałam wspaniałych ludzi i za to chwała Panu! Każdego dnia byłam coraz bliżej Pana, bardzo odczuwałam Jego obecność i to było wspaniałe. Gdy mieliśmy modlitwę z nałożeniem rąk i ksiądz modlił się nade mną czułam że Pan jest ze mną, z każdą modlitwą wieczorną odczuwałam coraz bardziej Jego obecność. Gdy był dzień w którym ewangelizowaliśmy ludzi na ulicy podeszliśmy do pewnego pana i zaczęliśmy z nim rozmawiać. Powiedział nam dość mocne świadectwo, pamiętam, że razem z moją koleżanką miałyśmy łzy w oczach. Wtedy uświadomiłam sobie jak Pan potrafi zmienić człowieka i nawrócić na Boże Drogi. Wieczorem była spowiedź, gdy powiedziałam wszystko co leżało mi na sercu poczułam jak Pan Bóg mnie przytula. Następnego dnia zadzwoniłam do rodziców i przeprosiłam za wszystko co zrobiłam źle i że wiele razy robiłam im przykrość. Mieliśmy również modlitwę o dary Ducha Świętego - wtedy dostałam Dar Śmiechu, po którym czułam się bardzo oczyszczona i szczęśliwa. Dziś pisząc to świadectwo, gdy przypominam sobie te wszystkie rzeczy, które dzięki Panu Bogu się  wydarzyły i że moje życie się tak zmieniło jestem całkiem innym człowiekiem dzięki naszemu Panu. Zmieniłam się i wiem że Bóg jest ze mną każdego dnia.   "Wszystko mogę w tym który mnie umacnia" Flp.4,13