Drukuj

Noworoczna Oaza Modlitwy-przeżycia

Większość ludzi w Polsce, ale także na świecie, dnia 1 stycznia obchodzi Nowy Rok. Zazwyczaj jest on poprzedzony zabawą Sylwestrową. W Sylwestra można bawić się na różnego rodzaj balach, imprezach organizowanych na rynkach różnych miast czy też ,,na domówkach”. W tym roku postanowiłem spędzić tą wyjątkową noc w ,,inny” sposób, dlatego pojechałem na Noworoczną Oazę Modlitwy do Dębna. Jak wygląda taka oaza i jakie są przeżycia z tym związane? Postaram się wyjaśnić przebieg NOM-u i napisać o tym jak ja czułem się, będąc tam.

 

Read More

 

Muszę jednak przyznać że trochę się obawiałem, jak to będzie i czy nie będę żałował tego że tam pojadę. Jednak ten czas był wyjątkowym czasem i na pewno nie zmarnowanym. Noworoczna Oaza Modlitwy rozpoczęła się 30 grudnia o godzinie 11:40, a zakończyła 1 stycznia około godziny 14. Tematem przewodnim był: ,,wychowywani wychowawcy”. Podczas konferencji, homilii i spotkań w małych grupach rozważaliśmy poszczególne aspekty wychowywania i staraliśmy się zdefiniować idealnego wychowawcę. Nasze rozważania na ten temat rozpoczęliśmy od orędzia papieża Benedykta XVI, na XLV Światowy Dzień Pokoju(,,Wychowanie młodzieży do sprawiedliwości i pokoju”). Jest to tekst który zawiera bardzo dużo trafnych i ciekawych stwierdzeń na temat wychowania i młodzieży. Moim zdaniem Benedykt XVI w swoim orędziu bardzo dowartościowuje młodych ludzi i podobnie jak Jego poprzednik, wypowiada się o Nich w bardzo przyjazny sposób. Z czystym sercem mogę polecić to orędzie każdemu z Was. Dodatkową zachętą powinno być to że to orędzie jest napisane w sposób prosty i klarowny, a poza tym nie jest zbyt długie.

Jaki wpływ miały na mnie te nauki? Z pewnością pomogły mi zmienić swoje patrzenie na osoby które mnie wychowywały i wychowują. Zrozumiałem że wbrew temu co wcześniej myślałem na ten temat, wychowywanie nie jest takie łatwe. Poza tym teraz wiem, że oprócz dobrego wychowawcy, równie ważny jest dobry wychowanek. Dlatego teraz inaczej patrzę na osoby które mnie wychowują i staram się nie patrzeć na efekty ich ,,pracy”(bo te nie są zależne tylko od nich), ale na intencje jakimi się kierują. Wiedza którą zdobyłem na NOM-ie z pewnością pomoże mi w przyszłości w wychowywaniu innych.

Jednak Noworoczna Oaza Modlitwy to nie tylko konferencje, spotkania w grupach, wspólne przeżywanie Eucharystii, spożywanie posiłków ale także witanie Nowego Roku i zabawa Sylwestrowa! Świętowanie Nowego Roku zaczęliśmy od nabożeństwa, podczas którego przepraszaliśmy, dziękowaliśmy i wielbiliśmy Boga za cały mijający rok. Tuż po Nim rozpoczęła się zabawa Sylwestrowa. Jak na dobrą zabawę przystało bawiliśmy się przy różnej muzyce, zarówno polskiej jak i zagranicznej z różnych lat. Czas pomiędzy godziną 20 a 24 spędziliśmy tańcząc, lub regenerując siły przy suto zastawionym stole. Na kilka minut przed nadejściem Nowego Roku wyszliśmy z ośrodka żeby wspólnie z innymi ludźmi świętować, a później składaliśmy sobie noworoczne życzenia. Następnie udaliśmy się do kapicy gdzie śpiewając wielbiliśmy Boga, pełni radości i zadowolenia. Po kilkunastu minutach wróciliśmy na parkiet żeby tańczyć do godziny 4 rano. Kładliśmy się spać zmęczeni zabawą, ale także zadowoleni z takiego witania Nowego Roku.

Ostatni dzień rozpoczął się Jutrznią, potem było śniadanie, konferencja, Msza Święta, godzina świadectw, obiad i najgorszy moment-czas powrotu do domu. Był to najgorszy moment NOM-u dlatego że wszyscy z chęcią zostali by dłużej w Dębnie w towarzystwie tych wszystkich osób. Osób którzy (jak powiedziała jedna z osób podczas dzielenia się przeżyciami) wbrew niektórym opinią są ludźmi normalnymi. W pełni zgadzam się z tą wypowiedzią, bo wszyscy którzy byli na NOM-ie swoją obecnością dali świadectwo swojej normalności. Normalności która pragnie żegnać ,,stary” i witać ,,nowy” rok w sposób kulturalny, ale także pełen dobrej zabawy i niezapomnianych przeżyć.

Również Ja cieszę się że tego Sylwestra spędziłem w Dębnie, gdzie mogłem się dobrze bawić i chwalić Boga w towarzystwie naprawdę cudownych osób!!! Nawet mimo zmęczenia które odczuwałem w Niedzielne popołudnie, ale plusem jest to że te zmęczenie było objawem dobrej zabawy a nie upojenia alkoholowego. Dlatego chciałbym polecić wszystkim którzy chcą ,,czegoś” więcej, żeby w przyszłym roku skorzystali z takiej możliwości spędzania tego czasu!

Na koniec chciałbym podziękować Wszystkim osobą z którymi miałem przyjemność być na Noworocznej Oazie Modlitwy w Dębnie, za ich obecność, słowa, uśmiech… To dzięki Wam, z radością teraz wołam:

Chwała Panu!