Alleluja! 
Jestem Ania, mieszkam we Włoszczowie, mam 15 lat i na oazie byłam po raz trzeci i musze powiedzieć, że wszystko się zmieniło od tej oazy. Wiem że Bóg jest ciągle przy mnie, jest ze mną w każdych moich trudnych chwilach, jest zawsze na prawdę bardzo bardzo blisko. Zacznę od tego, że przyjechałam na oazę i oczywiście bardzo się cieszyłam, wiedziałam że Chrystus tam będzie. No i pierwszego dnia rekolekcji takie trochę zaskoczenie dla mnie samej, ale na prawdę było mi jakoś w środku samej w sobie źle nie mogłam się zaaklimatyzować, na prawdę było mi ciężko, wszystko mnie denerwowało nie pasowało mi to, że raz zdarzyło się, że miałam zimną wodę w kranie po prostu wszystko było nie po mojej myśli. Mieliśmy Namiot Spotkania na którym usłyszałam takie bardzo piękne słowa : "Nie lękaj się Maryjo bo znalazłaś bowiem łaskę od Pana." i tak coś w środku do mnie mówi zamień sobie słowo Maryja na Ania i nie lękaj się Ania znalazłaś bowiem łaskę u Pana. Nie lękaj się, zaufaj mi. Stwierdziłam okey zaufam Ci, zostaję, jestem tutaj. I na prawdę wyszłam z kaplicy i byłam taka przepełniona radością, że już wiedziałam że chcę zostać i wszystko jakoś przeszło po prostu jak ręką odjął, kolejnym takim momentem była spowiedź święta, która na prawdę mocno na mnie oddziałała, nigdy nie miałam takiej spowiedzi gdzie spowiadałam się twarzą w twarz z księdzem który siedział na przeciwko mnie i patrzył się. To było zupełnie dla mnie coś nowego, wspaniałego to uczucie którego nie potrafię tak na prawdę opisać i wychodząc z tego pokoju w którym ksiądz mnie spowiadał uświadomiłam sobie, że teraz tak jakbym miała czystą kartkę i dostałam długopis, ołówek i mogę narysować na niej coś pięknego mogę narysowaćśliczny (obrazek) którym mogę podzielić się z innymi albo mogę rozlać tusz i splamić ta cała kartkę i ze spowiedzi nic nie będzie. Kolejnym przeżyciem była dla mnie Droga Krzyżowa którą szliśmy na Święty Krzyż i ta droga była cała w milczeniu staraliśmy się nic nie mówić i na prawdę tak człowiek potrafił sobie uświadomić, że wcale nie jest taki wspaniały taki piękny, tylko i każdy ma jakieś wady z którymi ciężko jest się pogodzić ale w takich momentach jest wiele ludzi i tutaj doświadczenie bliskości wspólnoty która zawsze była przy mnie, jak wyciągała do mnie ręce w trudnych chwilach. Za ten czas, za tych ludzi, których poznałam, za bliskość Pana Jezusa bo teraz wiem że jak idę do szkoły to On jest ze mną tak jakby prowadził mnie za rączkę i teraz też mam wrażenie że On jest obok mnie więc za to wszystko.. Chwała Panu!