Alleluja.

Mam na imię Justyna. W tym roku na rekolekcje pojechałam pierwszy raz. Tak naprawdę znalazłam się tam przypadkowo, ale teraz widzę jak bardzo tego potrzebowałam i jak bardzo zagubiłam w swoim życiu sens i jakie kolwiek wartości. Te rekolekcje dały mi bardzo wiele.  Jedną ze zmian było to że, uświadomiłam sobie znaczenie Ducha Świętego, do tej pory był po prostu Trzecią Osobą Boską która, jak dla mnie była zbędna  jednak czwartego dnia doznałam mocy z jaką Duch Święty działa i jak bardzo jest ważny.  Podczas drogi krzyżowej uświadomiłam sobie jak bardzo bolą mnie moje relacje z siostrą które od zawsze były beznadziejne, żyłyśmy cały czas jak najwięksi wrogowie, bardzo zależało mi na zmianie tego więc zadzwoniłam do niej i pierwszy raz powiedziałam jej że, ją kocham. Ważne też było dla mnie zerwanie z nałogiem i uświadomienie sobie co to jest tak naprawdę wolność że, nie jest to wieczne zakładanie masek i dostosowywanie się do innych. Wolność nie polega na łamaniu wszelkich zasad. Te rekolekcje pomogły mi w podjęciu decyzji podpisania  deklaracji do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Poznałam też wspaniałe i wyjątkowe  osoby  których, wsparcie i obecność była mi bardzo potrzebna i wiem że, dalej mogę na nich liczyć.

Chwała Panu.