Alleluja !

Mam na imię Konrad, jestem alumnem w Wyższym Seminarium Duchownym w Kielcach. Po wakacjach idę na trzeci rok. Na oazie w Szlachtowej jestem zarazem uczestnikiem i animatorem. Przez to też widzę po tych rekolekcjach owoce jakby podwójne. Owoce z racji tego, że jestem uczestnikiem i owoce z racji tego, że mogłem być animatorem. Może zacznę od strony uczestnika. Często w seminarium różne osoby mnie pytały co tak naprawdę daje spowiedź, taka którą odbywałem co dwa tygodnie. Czy nie wpadam w jakąś monotonnie? Czy to nie staje się dla mnie taką powszednością? I wtedy tak naprawdę nie miałem argumentów co im odpowiedzieć. Zawsze oczywiście mówiłem, że daje mi siłę, ale tutaj na oazie zrozumiałem, że chyba nawet nie odczuwałem tej siły którą mi daje spowiedź. Dopiero tutaj po spowiedzi widziałem tą wewnętrzną odmianę, tą lekkość. To właśnie, że powierzyłem swoje życie. Czyli tak jaki jest temat oazy, dać się też prowadzić przez to wyjście z grzechu. Dałem się prowadzić Panu i naprawdę, nie tylko przez to, że poszedłem do seminarium, ale poprzez oczyszczenie z grzechu bo przez to, że powierzam całe swoje życie Panu, daje mu się prowadzić, to daję mi siły, to mnie umacnia. W seminarium mieliśmy dość dużo adoracji. W życiu, szczególnie w wakacje nie ma często takiej możliwości zatrzymać się na takiej dłuższej adoracji przed Najświętszym Sakramentem. I przez te rekolekcje zrozumiałem jak dużo dawała mi adoracja w seminarium. Taki czas zatrzymania się, nie modlitwa formułkami czy własnymi słowami, ale trwanie przy Panu bardzo mnie umacniało. Z drugiej strony owoc tych rekolekcji to...jako animator zrozumiałem jak ważna jest dla mnie wspólnota i jak bardzo też zaniedbywałem relację z drugim człowiekiem, jakby zamykałem się na nich nie dopuszczając do siebie drugiej osoby, ale zganiałem winę na tą osobę. I uważałem, że to nie jest mój problem zamykania się na innych, tylko, że inni mają jakieś wady które blokują nasz kontakt. Zawsze potrafiłem jakiś pretekst w sekundzie znaleźć i oczywiście to nie była moja wina tylko tej drugiej osoby. Więc tutaj zrozumiałem jak ważna jest wspólnota i jak ważne jest dbać o nią i szczególnie przez to, że jestem w seminarium tam też powinienem dbać o wspólnotę. I myślę, że to są owoce tych rekolekcji które przeżyłem jako uczestnik i animator. I za te owoce które dostałem od Pana... Chwała Panu !